niedziela, 18 października 2015

Po drugiej stronie obiektywu - ja :)

Cześć kochani! ;)

Wczoraj umieszczałam wpis o moim hobby czyli fotografii. Dzisiaj postanowiłam pociągnąć temat. Po drugiej stronie obiektywu - ja ;) oprócz tego że kręci mnie robienie zdjęć to jeszcze lubię do nich pozować. Sprawia mi to niesamowitą radość, pozwala odreagować i odstresować się - podobnie jak w przypadku gdy w roli fotografa stoję ja!

Zdjęcia w scenerii pięknej POLSKIEJ złotej jesieni, bez naciągania, specjalnych ubrań i nie wiadomo jakich przeróbek. Autorem zdjęć jest mój serdeczny kolega, który podobnie jak ja kocha fotografię.

Przenosimy się więc w scenerię pięknej jesiennej pogody, liście na drzewach mają różne kolory, wszystko jest stonowane i takie bajeczne :)











Zapraszam do komentowania :)


sobota, 17 października 2015

Jak nie zwariować z dzieckiem w domu..??

Cześć kochani!

Gdy rozmawiam z moimi koleżankami - mamami, śmiejemy się i nasuwa nam się myśl że opieka nad małymi dziećmi i przebywanie z nimi w domu przypomina typową "Syzyfową pracę".

Kiedy to dochodzimy do siebie po porodzie, po tych wszystkich emocjach związanych z narodzinami naszego BABY, organizujemy sobie plan dnia, a nasz malec powoli zaczyna nabierać własnego cyklu dnia, stajemy się trochę jak takie roboty i wykonujemy syzyfową pracę. Zawsze tak samo, zawsze o takiej samej porze, wszystko jak w zegarku - dokładnie zaplanowane. Rano - pobudka, szykowanie śniadania, przyszykowanie wyprawki dla narzeczonego do pracy, nakarmienie maluszka i zabawa z nim. Nastawienie prania, sprzątanie, pościelenie łóżek. W między czasie bawienie się z maluszkiem i posłanie go na drzemkę. Po południu - przyszykowanie papu, wyszykowanie i wyjście na spacer. W trakcie spaceru, zakupy. Po powrocie do domu przygotowanie obiadu i zajmowanie się maluszkiem dopóki nie przyjdzie czas na drzemkę. Czekanie na powrót drugiej połówki, serwowanie przygotowanego wcześniej obiadu, czas zabawy gdyż wieczorami dzieci są najbardziej marudne. Kąpiel, papu i lulu. Mówimy maluszkowi dobranoc.

W takiej chwili sama chętnie usiadłabym w fotelu, pijąc gorącą czekoladę. Ale na tym nie koniec, na noc trzeba ogarnąć mieszkanie. Jedyne o czym marzę to sen, takie banalne a cieszy. Następnego dnia wstaję i znowu te same obowiązki.

Są kobiety które doskonale radzą sobie z tą szarą codziennością, realizując się przy tym. Ja - choć uważam się za osobę zorganizowaną, czasem mam ochotę po prostu uciec od tego, zapomnieć.
Kocham moje dziecko, absolutnie bezwarunkową miłością, natomiast musiałam zacząć sobie dawać radę, gdy mam ochotę po prostu uciec.

Wtedy, po prostu znajduje chwilę dla siebie.

Jestem w bardzo komfortowej sytuacji, mimo iż moi rodzice i siostra cały czas pracują, mogą na tyle dostosować grafik, że gdy już mam na prawdę dość biorą go na kilka dni. W tym czasie ja się realizuję, odpoczywam psychicznie od tego natłoku. Po kilku dniach jest już na ogół dobrze i wszystko wraca do normy.

Tak jak wspomniałam posiadanie kogoś bliskiego do opieki nad dzieckiem to niebywały komfort, natomiast gdy nie ma takiej możliwości - w internecie pełno ogłoszeń typu Niania na doskok, lub też na godziny. Wiele kobiet stwierdzi że to kosztuje całkiem sporo. Ale z drugiej strony warto się zastanowić, ile warty jest nasz komfort psychiczny ??? jak ważny jest on dla typowej MATKI POLKI??? i co gdy utracimy komfort psychiczny???

Niektóre matki nazywają mnie wyrodną kukułką. Kukułka wzięła się od podrzucania mojego malca. Nie reaguje na tego typu stwierdzenia. Oprócz mojego dziecka, sama dla siebie też jestem ważna. Mój komfort i zdrowe podejście do codzienności gwarantuje lepsze zajmowanie się malcem i możliwość poświęcania mu jeszcze większej uwagi.

Mamy - a Wy jak odreagowujecie?

Zapraszam do komentowania.


Fotografia - fajne hobby ?

Cześć kochani!

Dzisiaj kilka słów o moim hobby czyli fotografii. Nie mogę powiedzieć że jest ona moim sposobem na życie, bo zwyczajnie na co dzień się tym nie zajmuję. Kiedy jednak mam trochę wolnego czasu i chcę się odprężyć biorę się za robienie zdjęć. Traktuje to jako hobby, coś na doskok, ale przede wszystkim jest to dla mnie relacja z drugim człowiekiem, z krajobrazem, który nas otacza. Nawet w szarej rzeczywistości można dojrzeć piękno, tylko trzeba umieć to zrobić. Fotografia polega na szukaniu kontaktów, łączy ludzi bez względu na płeć, rasę czy też religię. Miło jest porozmawiać z osobą która ma podobne pasje do Nas, wymienić się spostrzeżeniami, pochwalić swoimi fotografiami. Fotografia pozwala nam uchwycić chwile.

Mówi się że "chwile są ulotne, jak motyle" to prawda! zdjęcia pozwalają nam uchwycić te najpiękniejsze, z możliwością powrotu do nich.

Chciałabym zamieścić kilka fotografii, mam nadzieję że miło będzie je Wam oglądać.

Teraz wyobraźcie sobie wiosnę :) piękna pogoda, słońce w pełni, zieleń, cisza i spokój









Właśnie takie zdjęcia lubię oglądać w taką pogodę jak dziś, gdy jest pochmurno, deszczowo i zimno. Kubek ciepłej kawy z mlekiem i od razu robi się lepiej, bo przecież niedługo znów będzie wiosna, znowu będzie cieplej. Drzewa, krzewy, liście i otaczająca nas przyroda zrobią się pełno barwne i będzie chciało się żyć.

Teraz wyobraźmy sobie popołudnie, ciepłe popołudnie, dobrą kolację i wino, za oknem widok zachodzącego pośród drzew słońca.



Mam nadzieję że postem ociepliłam Wam trochę dzisiejszą pogodę :)

Zapraszam do komentowania.

Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa. Zastrzegam sobie prawo do ich kopiowania.

piątek, 16 października 2015

Cheese Snack - testujemy z trnd.pl

Witajcie.

Dzięki TRND zostałam zaproszona do grona testerów projektu nowych paluszków serowych Cheese Snack firmy Zott.

Paczka dotarła do mnie oczywiście w ciągu 24 godzin od daty zapakowania. Byłam bardzo zaskoczona wielkością przesyłki. Zapakowanie w styropianowe pudełko z granulatem suchego lodu zapewniło dotarcie produktu z zachowanymi cechami organoleptycznymi.


Zawartość paczki :



  • 12 opakowań Zott Cheese Snack Original (po 4 szt. pakowanych pojedynczo paluszków serowych w opakowaniu)
  • 12 opakowań Zott Cheese Snack Ketchup (po 4 szt. pakowanych pojedynczo paluszków serowych w opakowaniu)
  • kolorowanka - teatrzyk
  • książeczka - "Twoje Badanie Opinii"
  • list
  • przewodnik projektu
Do własnego użytku otrzymuję 12 opakowań serowej przekąski, pozostałe 12 opakowań do rozdania innym :)

Uwielbiam takie smakowite testowanie :D tak więc zaczynamy 

Tak na prawdę każdy ma szansę zostać ambasadorem, tu KLIK, wystarczy się zalogować, czekać i rzetelnie wypełniać obowiązki ambasadora.

Ktoś z Was otrzymał taką paczuchę ???
Niedługo moja opinia na temat produktu 

Zapraszam :)


czwartek, 15 października 2015

Kwiat bawełny od Yves Rocher

Witajcie :)


W dzisiejszym poście coś  na temat żelu do mycia ciała z Yves Rocher - kwiat bawełny z Indii. Od dłuższego czasu znam już markę Yves Rocher. Niejednokrotnie kupowałam tam odżywki do włosów, szampony, produkty do makijażu. Lubię tą firmę, mają dość dobre produkty. Przez pewien czas zaprzestałam korzystania z tej firmy. Jednak nastąpił wielki come back :)


Żel znajduje się w butelce plastikowej poj. 200 ml. Butelka jest bardzo poręczna i łatwo się ją trzyma. Zapach jest delikatny i bardzo kobiecy, minusem jest jednak fakt że zapach nie utrzymuje się zbyt długo na skórze.

 A wy korzystaliście z tego żelu ???
Macie swoje ulubione??? :)

środa, 7 października 2015

Suchy szampon - trik na włosy?

Witajcie.

Dziś o produkcie który jeszcze nie królował na moim blogu, a mianowicie o suchym szamponie. Moda na te innowacyjne produkty przypadła na rok 2012. Wcześniej produkt do mnie w zupełności nie trafiał, wolałam umyć tradycyjnie włosy. Problem nastał jednak po urodzeniu dziecka. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale czasami nawet z pewnymi sprawami nie mogę się wyrobić, po prostu już na życie nie starcza mi 24 godzinnej doby! Wtedy właśnie pomyślałam o suchym szamponie. Fajnie jest tak na szybko odświeżyć włosy by jakoś wyglądać. Dużo nie myśląc akurat robiłam zakupy w biedronce więc taki szampon zakupiłam właśnie tam!



Cena jest bardzo przystępna, bo to jedyne 7,99 zł. Produkt jest ogólnodostępny w sieci sklepów Biedronka. Tak dużo w telewizji oraz internecie było mówione na temat tego typu produktów że spodziewałam się wielkiego WOW! Co z tego wyszło? Jedne wielkie nici. Suchy szampon działa tragicznie na moje włosy. Po użyciu specyfiku moje włosy wyglądają jeszcze gorzej niż przed użyciem. Nie ma on w ogóle działania odświeżającego, powiem więcej jeszcze bardziej tłuści włosy. Po użyciu włosów nie można ułożyć. Nadają się po prostu do umycia.

To tyle.
Napiszcie o swoich przeżyciach z suchymi szamponami.

rozgoryczenie - co dalej?

Przemęczenie, rozgoryczenie, ogólna niechęć są czymś nieznanym dla medialnego przekazu. To czym karmią nas media jest jedynie ogólnie znaną radością z macierzyństwa. Trzeba jednak podejść do tego realnie. Same narodziny, pierwszy uśmiech dziecka, obserwowanie jego rozwoju daje nam rodzicom niesamowite powody do radości. Jednak są jej koszta. Mało otwarcie mówi się o tym ile pracy należy włożyć żeby te cudowne chwile nastały. Pranie, sprzątanie, gotowanie, przewijanie i karmienie dziecka - monotonne czynności które kobieta musi wykonywać. Ale czy zawsze ta nasza praca jest kwitowana uśmiechem naszego maluszka? Otóż nie. Z dnia na dzień maluszek staje się coraz to bardziej samodzielną istotką, nie zdającą sobie z niczego sprawy. To wszystko zaprzecza sobie nawzajem i nie ukrywam dla mnie jest to bardzo przykre.

Czasem mam ochotę powiedzieć po prostu: MAM DOŚĆ! takim zdecydowanym stwierdzeniem. Niektóre kobiety doświadczają tego w pierwszych tygodniach życia dziecka, niektóre później. Ale można rzec że dopada to każdą z nas prędzej czy później.

Przecież prościej byłoby tak po prostu iść przed siebie gdzieś daleko i nie myśleć o niczym, albo zadbać o siebie - zamknąć się w łazience, być samolubnym - to byłoby zdecydowanie prostsze. Prostsze oznacza tylko i wyłącznie wyrzuty sumienia: jestem złą matką? co jest ze mną nie tak? dlaczego tego czasu nie poświęcam dziecku?

Ważne jest to by w każdej wolnej chwili np. gdy dziecko śpi mieć tzw - chwilę dla siebie. To czas w którym nikt nie musi Ci przeszkadzać, możesz się zrelaksować, wypić herbatę/ kawę, po prostu rozluźnić się. W ostatnim czasie moją chwilą wytchnienia jest pisanie bloga. Przelewam tu wszystkie utrapienia, pytania. Spotykanie się ze znajomymi które są aktualnie w takim samym stanie jak my też jest ważnym czynnikiem, pozwala nam odreagować, nie myśleć.

Mamy, nie zamykajmy się więc w kącie.
Działajmy, bądźmy kreatywne.

W końcu jako silne istoty zostałyśmy wybrane by sprawować pieczęć MAMY :)

wtorek, 6 października 2015

Odżywka do rzęs - Bodetko Lash

Witajcie !:)

Czytając mnóstwo pozytywnych opinii na temat odżywki do rzęs Bodetko Lash, miesiąc temu postanowiłam ją zakupić, chcąc uzyskać czarujący efekt. Odżywkę stosuję od momentu jej otrzymania.

Tutaj link do strony producenta: KLIK

Opakowanie jest bardzo stylowe, kolorystyka opakowania, wskazuje na towar bardzo ekskluzywny.
Uważam że produkt jest super prezentem dla bliskiej osoby.





Odżywka jest bardzo wydajna, nakłada się ją na górną linię rzęs, tak samo jak eyeliner. Bardzo dobrze się rozprowadza i ma dobry pędzelek do nakładania. Cena jest nieco odstraszająca jak dla mnie przynajmniej na ten moment, gdyż kosztuje ona 149 zł.




Producent deklaruje na stronie że efekty pojawiają się po 3 miesiącach, a pierwsze tego oznaki widać już po miesiącu. U siebie dotychczas nie zauważyłam żadnych efektów stosowania odżywki. Chcąc zrezygnować z kuracji znowu weszłam na forum i doczytałam że dużo kobiet też już chciało rezygnować z kuracji ale efekty powoli się pojawiały więc postanowiłam dać szansę tej odżywce i poczekam jeszcze trochę.

Szczegółową recenzję i podsumowanie napiszę po upływie 3 miesięcy stosowania odżywki...


Tak więc c.d.n ......


poniedziałek, 5 października 2015

Avon Sensuelle - balsam

Witajcie ! ;)

Dzisiaj recenzja pięknie pachnącego balsamu z Avon'u. Dostałam go na prezent od mojej chrzestnej.
Można go kupić w Avonie w zestawie z perfumami o tej samej nucie zapachowej i nazwie.



Od producenta:

Sensuelle to zapach inspirowany naturalnym, świetlistym pięknem kobiecej skóry. Wzbogacony ciepłem i naturalnym blaskiem, który ją przenika. Całkowicie osobisty, zmysłowy i wyjątkowy, tak jak kobieta sama w sobie. Twórcą zapachu jest Harry Fremont.

Sposób użycia:

Potrzebną ilość kremu wmasować w skórę całego ciała. Stosować kiedy ma się taką potrzebę.



Skład:


Aqua, mineral oil, glicerin, stearic acid, glyceryl stearate, peg-100 stearate, dimethicone, parfum, petrolatum, caprylic/capric triglyceride, phenoxyethanol, cetyl alcohol, methylparaben, carbomer, potassium hydroxize, acrylates alkyl acrylate crosspolymer, disodium edta, coumarin, geraniol, butylphenyl methylpropional, linalool, citronellol, limonene, alpha-isomethyl

Moje odczucia:

Balsam pachnie pudrowo, mnie osobiście bardzo podobają się takie zapachy. Dodatek piżma powoduje żę zapach jest dość intensywny, długo utrzymuje się na skórze, dodając kobiecości. Konsystencja kremu jest bardzo delikatna, szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze śladów. Mimo moich obaw balsam wspaniale nawilża skórę. Szkoda tylko że można go zakupić jedynie w zestawie. Jednak cały zestaw mimo swojej prostoty idealnie nadaje się na prezent. 
Suwaczek z babyboom.pl
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka