czwartek, 17 marca 2016

Zott Natur - śmietankowa kampania

Witajcie kochani :*

Udało mi się dostać do śmietankowej kampanii Zott Natur. Uwielbiam gotować i taka śmietanka na pewno przyda mi się w kuchni. W skład paczki wchodziły dwie zgrzewki śmietanki Zott, jedna zgrzewka 12% a druga 18%.. Do tego były dołączone piśmienniki i fartuch, a także wytyczne do projektu :)





Niebawem zdjęcia z rozdawania i recenzja produktu :)

środa, 16 marca 2016

Kobieta zmienną jest !:)

Witajcie kochani :*

Dzisiaj przychodzę do Was ze zdjęciami ze zmiany w moim wyglądzie. Znowu długo zastanawiałam się nad zmianą koloru włosów. Idzie wiosna, powolutku robi się ciepło. Kwitną kwiaty, ptaki śpiewają, już za trochę będzie zielono, więc i ja potrzebowałam zmian by rozkwitnąć na nowo, poczuć się inną. Chyba każdy tak ma, a na pewno każda kobieta.

Bardzo obawiałam się zmiany koloru włosów, do tej pory zawsze nosiłam ciemne kolory, z wyjątkiem epizodu z rudymi włosami ale to przeszłość. Nie wiedziałam czy będzie mi dobrze ale postawiłam na blond. Klamka zapadła, poszłam zapisać się do fryzjera. Wysiedziałam 5 godz w salonie, ale powiem Wam szczerze było warto, efekt jest (jak dla mnie) zajebisty. Świetnie się czuję, moja twarz wygląda inaczej, tak świeżo :) potrzebowałam tego, nawet bardzo.


To jest mój nowy image :) Sombre, tak zwany odrost kontrolowany :P, fryzjerka zaproponowała mi właśnie takie rozwiązanie ponieważ mam ciemne oczy i ich oprawę i dość bladą skórę. Ciemniejszy odrost zapobiegnie ciągłemu lataniu do fryzjera na farbowanie odrostów, a także myślę że wygląda to bardziej naturalnie :)

Tu wam podlinkuję mój stary kolor włosów KLIK

Dajcie znać czy wam się podoba?:)

czwartek, 10 marca 2016

Smoothie

Hej kochani !:*

Za oknem, szaro, ponuro, zimno, zupełnie nie tak jak miałaby przyjść wiosna. Wzięłam kubek gorącej herbaty, odpaliłam laptopa i postanowiłam coś tu dla Was napisać.
Do tej pory w mojej diecie, albo raczej nazwę to codziennym odżywianiem często królowały puste kalorie, fast foody, słodkości, tłuste dania domowe. Od pewnego momentu zmieniło się to diametralnie. Zaczęłam patrzeć na to co jem, w jakich ilościach, wszystko staram się jeść bardzo zbilansowane. Kiedyś wychodząc gdziekolwiek na miasto królowały u mnie Mc Donaldy. Teraz zdecydowanie udaje się w takie miejsca gdzie można zjeść coś zdrowszego.

Dlaczego smoothie?
Jest to bez mleczny shake, tak to można nazwać. Od dawna lubiłam shake, ale przyszedł czas na zmiany. Od pewnego momentu nastąpiła fama na smoothie. I mnie przekonało to całkowicie. Pełne owoców, witamin, stanowi super zbilansowany dodatek do posiłku, bądź przekąskę między posiłkami. Tak naprawdę to my sami je tworzymy, dodajemy owoce czy też warzywa jakie chcemy, wszystko tu zależy od nas.


A czy Wy lubicie smoothie? :)

środa, 9 marca 2016

Mydło w płynie Linda - recenzja

Cześć kochani :*

Dziś przychodzę tu z recenzją mydła w płynie Linda o zapachu TUTTI FRUTTI. Lubię robić zakupy w Biedronce, często zerkam na promocje i nowości,a to mydełko jakiś czas temu królowało u mojej siostry, więc również postanowiłam spróbować. Początkowo używałam go tylko do mycia rączek, jednak ostatnio poszłam krok dalej i stwierdziłam że wykorzystam go w kąpieli. Jak pomyślałam tak zrobiłam :) . Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Lekka konsystencja mydełka bardzo dobrze rozprowadza się po ciele, pozostawia po sobie fajny zapaszek owoców.


Pompka podaje odpowiednią ilość na dłonie. Zapach po kąpieli dość długo utrzymuje się na skórze, w przeciwieństwie do niektórych mydeł czy też żeli pod prysznic. Nie podrażnia on skóry, nie powoduje reakcji alergicznych, przebarwień czy też miejscowych suchości skóry. Ostatnio miałam bardzo duży problem ze suchą skórą, dzięki temu mydełku problem zniknął :).


Cena mydełka jest bardzo przystępna, około 3 zł w sieci sklepów Biedronka.

  • w miarę wydajny
  • fajny kształt opakowania
  • cudowny zapach owoców
  • wydajny
  • przystępna cena




piątek, 4 marca 2016

EAU de ICEBERG SENSUAL MUSK - recenzja

Cześć!:*

Dziś przychodzę do Was z recenzją wody toaletowej EAU de ICEBERG SENSUAL MUSK.
Jakiś czas temu robiłam zakupy w drogerii Rossmann, kupiłam kilka rzeczy, a w zasadzie można powiedzieć że było ich sporo. Sami wiecie jak to jest rodzina, dzieci - dla każdego coś przydatnego, no i w końcu matka się obkupiła w kosmetyki, gdyż nastąpił ich deficyt. Sporo promocji, nie wyszłam na tym aż tak źle :P (z przymrużeniem oka).
Ku zdziwieniu przy kasie za 1 gr, w tzw PREZENCIE (warte 60 zł), otrzymałam wodę toaletową.


Skład i opis według producenta:

Niesamowicie zmysłowy zapach zainspirowany pięknem zakochanej kobiety o wrażliwej naturze, nad wyraz eleganckiej i wyrafinowanej. Urzekająca kompozycja emanuje delikatnością i ciepłem, pozostawiając po sobie niesamowite wrażenie.
Nuta głowy: kwiat moreli, szafran
Nuta serca: jaśmin, róża
Nuta podstawowa: piżmo, tytoń

Moja opinia:

Mi ten zapach bardzo odpowiada :) jestem miłośniczką piżma w zapachach dla kobiet, dlatego te perfumy od razu weszły w moje łaski. Są bardzo specyficzne, co podkreśla producent w opisie. Rzeczywiście pięknie podkreślają kobiecy wdzięk i wrażliwą, delikatną naturę.

Zapach należy do grupy zapachowej:

KWIATOWO-DRZEWNO-PIŻMOWE

Jeżeli chodzi o trwałość zapachu - według mnie jest ok, wiadomo każde ciałko ma inaczej, u mnie utrzymuje się kilka godzinek.

Opakowanie:

- klasyczne
- proste
- ale ma coś w sobie :P






środa, 2 marca 2016

Owsianka z kiwi i bananem

Cześć Wam! :*

Ostatnio bardzo dużo czasu spędzam w kuchni, na gotowaniu, szukaniu nowych smaków. Nigdy nie miałam do tego zapału, jednak od jakiegoś czasu bardzo lubię to robić i sprawia mi to ogromną frajdę. Rodzina też jest mile zaskoczona moimi postępami, ale dla mnie to wciąż mało. Wiem że stać mnie na więcej i osiągnę to.

To było tak tytułem wstępu.

Teraz powróćmy troszkę do czasów mojego dzieciństwa. Tradycyjne śniadanie wtedy tworzyła u nas w domu zupa mleczna z lanymi kluseczkami, którą przyrządzała mi babcia. Pamiętam że wtedy nie chciałam tego jeść, teraz mogłabym to wcinać tonami. Czas zmienia punkt widzenia? - otóż to!
Królowała również śniadaniowa owsianka - i tu zostało tak do tej pory. Za każdym razem staram się ją modyfikować, dodawać orzechy, owoce, czekoladę, by cały czas nie jeść tego samego.

Dziś przychodzę do Was z przepisem na owsiankę z kiwi i bananem. Proporcje zależne od oczekiwanej końcowej ilości.

- owsianka (zwykła nie błyskawiczna)
- mleko
- cynamon
- 1 kiwi i pół banana
- cukier do smaku

Owsiankę gotuję na mleku z dodatkiem cynamonu i cukru, do miękkości.Najpierw gotuję mleko z dodatkami, gdy zaczyna wrzeć dodaję owsiankę do uzyskania pożądanej gęstości. Przygotowuję kiwi, obieram je ze skórki i kroję w kostkę i banana również kroję w kostkę. Do miseczki wlewam gotową owsiankę, dodaję pokrojone owoce, jem od razu :)



Uwielbiam owsiankę na dobry początek dnia :) dodaje mi ona mnóstwo energii, a przy tym jest bardzo smaczna.

A Wy co lubicie jeść na śniadanie? :)

wtorek, 23 lutego 2016

Wielki come back

Wcześniej regularnie pisałam na blogu. W ostatnim jednak czasie bardzo go zaniedbałam. Nawet nie wiecie ile w ostatnim czasie dzieje się u mnie, głównie pozytywnych zmian. Najważniejsza sprawa to rozwój mojego synka. Już ie jest tak mały że więcej śpi niż funkcjonuje. Teraz jest zupełnie na odwrót. Mały wstaje, chodzi w łóżeczku, dużo się bawi i potrzebuje znacznie więcej uwagi niż wcześniej. Czas leci tak szybko, a przecież tak niedawno go urodziłam, był taki malutki, bezbronny, teraz za dwa tygodnie kończy 11 miesięcy i już zaraz roczek. Bardzo szybko się rozwija i jest coraz bardziej cudowny. Z dnia na dzień uczy się nowych rzeczy. Dla mnie osobiście Jest to fascynujące, obserwować jak taka mała istotka cały czas i tak szybko się rozwija. Piękna sprawa.


Cała nasza rodzinka, no może głównie ja z narzeczonym jesteśmy bardzo zaabsorbowani wyborem samochodu. Mój mężczyzna poszedł na kurs i całe szczęście teorie ma już za sobą - zdaną pozytywnie, teraz w piątek egzamin praktyczny. Ja już cała się denerwuje, nie mówiąc już nic o nim. Gdyby nie fakt że jest dziecko, wybór czterech kółek na pewno byłby prostszy, ale w tej sytuacji trzeba przemyśleć wszystkie za i przeciw.

Co nowego pojawi się na blogu ? to zakładka kuchnia.
W ostatnim czasie bardzo dużo czasu poświęcam na pichcenie i doskonale swoje umiejętności, a uwierzcie mi jeszcze jakiś czas temu nikt w kręgu najbliższych nie spodziewał się że będę tak gotować:)


niedziela, 21 lutego 2016

Zmysłowe doznanie z Nicole 027

Witajcie
Jakiś czas temu otrzymałam e-mail od trustedcosmetics z propozycją przetestowania perfum Nicole.
Nie słyszałam wcześniej o tej marce,ale że jestem łasa na nowości,postanowiłam,że je przetestuje.
Zapachy są moją pasją,uwielbiam intensywnie,zmysłowo i kobieco pachnieć.
Dlatego po dotarciu do informacji o linii zapachów zmysłowych,właśnie takie chciałam przetestować.
Nicole 027, bo taki numer otrzymałam,odpowiada zmysłowemu zapachowi Thierry Mugler - Angel
Skład zapachowy to:bergamotka,passiflora,paczula,mandarynka,wanilia,brzoskwinia,czekolada,morela,karmel.
Opakowanie o pojemności 30 ml,wykonane jest z mlecznego szkła z czarną nakrętką i atomizerem.
Idealnie mieści się w każdej damskiej torebce i nie wygląda bardzo tandetnie.

Zapach jest mocny,słodki.Na skórze utrzymuje się do 4-5 godzin,na ubraniu czuć go nawet następnego dnia,
Cena 24,99 zł niewątpliwie jest bardzo kusząca.
Zapach jest przecudny,więc polecam

wtorek, 26 stycznia 2016

Aromaterapia w Biedronkowym wydaniu

Sieć sklepów Biedronka wprowadziła już jakiś czas temu żele pod prysznic, które mają pomagać w aromaterapii. Z początku byłam negatywnie nastawiona do produktu. 2,99 - uważałam że jest to zbyt niska cena, by żel mógł mnie zadowolić, jednak pewnego razu, po namowach siostry, skusiłam się na ten żel. Powiem szczerze, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Żel jest w miarę wydajny, nie drogi i co chyba najważniejsze cudnie pachnie :) Rzeczywiście można się poczuć jak przy aromaterapii. Żel stosuję już jakiś czas, próbowałam działania wszystkich wariantów zapachowych z tej serii. Mimo że wszystkie pięknie pachną, ten budzi we mnie wszystkie zmysły.


Opis producenta:
Aromaterapeutyczny żel pod prysznic Oceania, dzięki zawartości olejków eterycznych, lawendy, patchouli i anyżu w sposób skuteczny i sprawdzony od lat pomaga w redukowaniu efektów stresów, uwalniając od nadmiernych napięć. Kąpiel z żelem Oceania znakomicie odpręża, wycisza i ułatwia zasypianie.

Skład:


Świetny zapach przy wieczornej kąpieli. Konsystencję mogę określić jako pół-gęstą, chociaż wolę typowo gęste balsamy, ale daje radę :)




A czy Wy używałyście już tego żelu ?:)
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka